Żeby opisać wino, nie potrzebujesz poezji. Wystarczy pięć cech: słodycz, kwasowość, taniny, alkohol i ciało. Każdą możesz poćwiczyć w kuchni.
Kwasowość
To świeżość wina. Poznasz ją po tym, że w ustach zbiera się ślina. Wysoką kwasowość mają wina z chłodnych regionów, na przykład z Mozeli czy z Polski. To ona sprawia, że wino dobrze pasuje do jedzenia.
Ćwiczenie: wyciśnij kilka kropli cytryny do szklanki wody i poczuj, jak reagują usta.
Taniny
Pochodzą ze skórek, pestek i szypułek winogron oraz z beczki. Dają wrażenie suchości na dziąsłach i zębach. Występują głównie w czerwonych winach. Z wiekiem łagodnieją, a białko i tłuszcz z jedzenia sprawiają, że są mniej wyczuwalne.
Ćwiczenie: zaparz mocną czarną herbatę i potrzymaj ją w ustach. To uczucie to taniny.
Słodycz
Czyli cukier, który został w winie po fermentacji. Wytrawne nie znaczy kwaśne, a owocowy zapach to nie słodycz. Wino może pachnieć dojrzałymi owocami i być całkowicie wytrawne.
Alkohol
Czujesz go jako ciepło w gardle. Wina z ciepłych regionów mają go zwykle więcej, bo dojrzalsze winogrona mają więcej cukru, który zamienia się w alkohol. Dobre wino jest zrównoważone: alkohol nie wybija się ponad owoc.
Ciało
To wrażenie wagi wina w ustach. Najlepiej porównać je z mlekiem: lekkie wino jest jak mleko chude, pełne jak mleko tłuste albo śmietanka. Na ciało wpływają alkohol, cukier i ekstrakt.
Finisz
Jak długo smak zostaje w ustach po przełknięciu albo wypluciu. Kilka sekund to krótko, kilkanaście to długo. Długi finisz zwykle świadczy o jakości.
Te cechy w praktyce: jak degustować wino, a do jedzenia: zasady łączenia wina z jedzeniem.